MARCO POLO I RAKIJA CZYLI WSPOMNIENIA Z KORCULI


Zdjęcia rozpoczynające ten post przedstawiają widoki, które po raz pierwszy w życiu wywarły na mnie tak ogromne wrażenie.   

Naszą chorwacką przygodę zaczęliśmy w Splicie, pięknym portowym mieście, w którym znajduje się Pałac Dioklecjana. Odebraliśmy łódź, która miała być naszym domem i środkiem transportu przez kolejnych dziesięć dni i powoli przygotowywaliśmy się do rejsu.

Kolejne dni upływały nam na zwiedzaniu okolicznych zatok i wysp. Jedną z nich była Korczula. 


Ta położona w południowej Dalmacji wyspa oddalona jest od Splitu o ponad 200 kilometrów. Jest ona rzekomo miejscem urodzenia kupca i podróżnika Marco Polo. Sama wyspa jest bardzo urokliwa. Dominują tutaj wąskie, kamiennie uliczki oraz górzysty krajobraz.  

Pewnego wieczoru zostaliśmy ugoszczeni przez miejscowych ludzi, którzy posiadają dom na malutkiej wysepce, a w sezonie letnim zajmują się tam połowem ryb. To właśnie wtedy miałam okazję spróbować po raz pierwszy Rakii - narodowego napoju południowosłowiańskich krajów, takich jak Chorwacja. Byłam wtedy dosyć młoda ale z tego co pamiętam to smak niezbyt przypadł mi do gustu. 

To właśnie Chorwacja zafundowała mi pierwszy sztorm na otwartym morzu. Nie powiem, naprawdę mocne wrażenia ale jak najbardziej polecam!

Podsumowując: świetne miejsce na wczasy, zarówno na zwiedzanie jak i odpoczynek. Fakt, że plaża jest kamienista, a nie piaszczysta jak w przypadku większości krajów może troszkę odstraszać ale krystalicznie czysta woda (w niektórych miejscach sięgająca nawet kilkunastu metrów) wszystko to rekompensuje. Jeśli macie taką okazję to Chorwację najlepiej zwiedzać na łodzi ale jeśli nie to nic straconego. Zawsze możecie się wybrać na jedną z wycieczek, które organizowane są przez miejscowe biura podróży. 

       




















K.

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Pięknie, aż się chce tam być :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się odwiedzić i zwiedzić Chorwację. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszyscy jeżdżą do tej Chorwacji, może kiedyś i ja się skuszę :)

    Pozdrawiam,


    https://tamczytam.blogspot.com/2019/12/ze-spojrzenia.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Za sztormami nie przepadam ,ale tyle wody, jest do pozazdroszczenia :-)
    Nie możemy doczekać się lata :-)

    OdpowiedzUsuń